A dziś o...
Miłej niespodziance od
Nanshy! :) Kilka dni temu dotarła do mnie przesyłka, a w niej pędzle i gąbeczka do malowania :)
Żadna z Was nie wmówi mi, że malowanie się nie sprawia żadnej przyjemności, a zwłaszcza jeśli są to tak
mięciutkie i
delikatne pędzelki jak właśnie te od
Nanshy. Znajdziecie je
*tutaj*,
*tutaj* a także
*tutaj* :)
Kiedy tylko znalazłam wolną chwilę od razu zabrałam się za tworzenie tego posta.
Zaczynam od nakładania podkładu, wykorzystuję do tego
gąbeczkę:
Następnie korektoruję niedoskonałości
I matowię twarz pędzlem
Conceal Perfector P01. Jest taaaaaaaaki mięciutki, mogłabym się nim miziać i miziać...
Przyszedł czas na brwi :) Podkreślam je cieniem używając pędzelka
Angel Detailer:
Kolejny etap to oczy, nakładam cień pędzelkiem
Eye Crease:
Następnie tym samym pędzelkiem nakładam biały cień w kąciki oczu :)
Teraz mogę zrobić kreski. Po czym tuszuję rzęsy i maluję usta:
Wreszcie po raz kolejny używam mojego ulubionego pędzla - ten sam który użyłam do matowienia twarzy i traktuję moje policzki różem:
Et voilà! :D
Oczywiście dajcie znać w komentarzach co myślicie:)
Jeśli macie jakieś pytania, pomysły lub coś o czym chcecie przeczytać to dawajcie znać w komentarzach lub piszcie na
Asku.
Zachęcam Was również do lajkowania mojego
fanpage'a :)